Jak nic niepisze to niepisze przez dłuuugi czas a jak mnie najdzie tak jak teraz , to będą notki jedna po drógiej lecieć....
I już po sesji... jestem na 3 roku... to chyba dobrze prawda???
To moje ostatnie wakacje... Dlaczego ostatnie??? Ponieważ w styczniu koncze szkołe i wakacji więcej już niebędzie chyba, ze będe dalej sie edukowała... ale ile można....
No właśnie ostatnie wakacje... jak je spędzić???? I TU QRWA ZACZYNA SIE MALUTKI PROBLEM....
Cały miesiąc siedze w domu... moja dróga połowa wyjezdza z mężem przyjaciółki do Szwecji... Ja zostaje z Aga i jej 2 letnim synkiem przez miesiąc na gospodarstwie...
Wiem, że będzie nam razem we 2... ekhm no dobra + maluszek ;) dobrze... Ale jestem wściekła o ten wyjazd...
Bęe sie przekówać .... znowu...
Tym razem pępek i górna warga pod noskiem...
Chyba zostane przy pepku poki co... Na dyplom wole niewwalać się z kolejnym żelastwem na buziaku ;)
Chce mi sie QREWSKO palić... niemam ani fajek ani $$.... co za Qrewski wieczór :/
A i z mężem do jego wyjazdu będziemy sie widzieć jeszcze tylko raz... Dziś mamy 22czerwca on wyjeżdza 1 lipca... QRWA... chce mi sie faja