Słonce nareszcie zagościło nad naszymi głowami
.Wiosna ty stara kórwo WRÓCIŁAŚ wreszcie!!!
Brak weny na pisanie bloga - zresztą jak na robienie czego kolwiek co wymaga myślenia...
jakoś tak ponuro...
FIlipek przygląda mi się zza szybki... on to ma dopiero przesrane.. wiecznie w małym szklanym mokrym pomieszczeniu... jedzenie mu dadza jak im sie rpzypomni... jak mi sie przypomni. Zaniedbuje go ??? Robie mu diete.. jak i ja to i on. mru też sie stara... tza na wiosne wkońcu dupy pokazac... ta jasne chyba nie w tym wcieleniu.
Uschły mi ostatnie róże... w wodzie niewiędnąc....