To już niedługo...
Troche mnie to przeraża dlatego jestem taka nieznośna.
Czy mieszkanie w bloku czy domek z działeczką?
Sama niewiem....
Zamieszkamy razem, a czy to ważne gdzie?
Ty byś chciał domek z duzą działką, z podjazdem... a ja tylko na to "I kto to będzie wszystko sprzątał"
Ale cieszę się bardzo.
Oczekuje coraz bardziej zaciskając oczy i wyobrażając sobie jak to już będzie niedługo...
Troche to dziwne, nieprawda?
Ale już wiem jak kuchania bedzie wyglądała... będzie jasna z dużym stołem i mnustwem zieleni...
Juz niedługo :*
by langsuir | 2006-04-19 11:24:19 | skomentuj! (2)
Stres.... choroba.... stres.... choroba.... I tak jedno napędza drugie...
Problemy się nawarstwiają a ja za cholere nie widze wyjścia - tylko ja... każdy ma inne wyjście z tego wszystkiego... ja jednak uważam to za pieprzone banialuki...
Jutro wyniki badań.... rozmowa na uczelni.... może znajde sposób na wywiązanie sie z placówki zawodowej i kończenia pacjenta - podobno zdrowie jest najważniejsze... dużo mówia ale widze, że to gówno prawda.... Co z tego, że mam na to qrewskie uczulenie-dusze sie.... ich to nie obchodzi...
by langsuir | 2005-11-08 18:11:51 | skomentuj! (3)
Jak nic niepisze to niepisze przez dłuuugi czas a jak mnie najdzie tak jak teraz , to będą notki jedna po drógiej lecieć....
I już po sesji... jestem na 3 roku... to chyba dobrze prawda???
To moje ostatnie wakacje... Dlaczego ostatnie??? Ponieważ w styczniu koncze szkołe i wakacji więcej już niebędzie chyba, ze będe dalej sie edukowała... ale ile można....
No właśnie ostatnie wakacje... jak je spędzić???? I TU QRWA ZACZYNA SIE MALUTKI PROBLEM....
Cały miesiąc siedze w domu... moja dróga połowa wyjezdza z mężem przyjaciółki do Szwecji... Ja zostaje z Aga i jej 2 letnim synkiem przez miesiąc na gospodarstwie...
Wiem, że będzie nam razem we 2... ekhm no dobra + maluszek ;) dobrze... Ale jestem wściekła o ten wyjazd...
Bęe sie przekówać .... znowu...
Tym razem pępek i górna warga pod noskiem...
Chyba zostane przy pepku poki co... Na dyplom wole niewwalać się z kolejnym żelastwem na buziaku ;)
Chce mi sie QREWSKO palić... niemam ani fajek ani $$.... co za Qrewski wieczór :/
A i z mężem do jego wyjazdu będziemy sie widzieć jeszcze tylko raz... Dziś mamy 22czerwca on wyjeżdza 1 lipca... QRWA... chce mi sie faja
by langsuir | 2005-06-22 21:53:57 | skomentuj! (3)
Wiadomo, są takie dni w życiu kobiety, że nawet z nożem niepodchodz.
Dziś był ten pierwszy dzień... obudziłam sie rano, niedość że ledwo przytomna to jeszcze kórde Kot mi kołdre zabrał i mi w pupe zimno było bo sie dupą odwróci.
Potem ni z tego ni z owego zaczęłam nażekać i zrzędzić (ja uważam e tylko dyskutowałam ;) ), aż w rezultacie wszystko co było wszafie zostało z niej wywalone na podłoge. Darłam sie przy tym na Kotka... za co o co ja to niewiem ;) I wtedy półki w szafie mi sie zawaliły.... No i tu trza było sie do błędu przyznać i na kolankach błagac o pomoc... A już myślałam, że chociaż TEGO dnia niebede musiała sie plaszczyć...
Jutro ciąg dalszy sesji.... ehhh - to dodatkowo potęguje genialny humor :/
by langsuir | 2005-06-19 22:33:53 | skomentuj! (0)
Brak weny na pisanie bloga - zresztą jak na robienie czego kolwiek co wymaga myślenia...
jakoś tak ponuro...
FIlipek przygląda mi się zza szybki... on to ma dopiero przesrane.. wiecznie w małym szklanym mokrym pomieszczeniu... jedzenie mu dadza jak im sie rpzypomni... jak mi sie przypomni. Zaniedbuje go ??? Robie mu diete.. jak i ja to i on. mru też sie stara... tza na wiosne wkońcu dupy pokazac... ta jasne chyba nie w tym wcieleniu.
Uschły mi ostatnie róże... w wodzie niewiędnąc....
by langsuir | 2005-04-04 19:25:28 | skomentuj! (1)